K. D - REALIZACJE KRAJOWE - SAMOBÓJCA



Teatr Dramatyczny im. A. Węgierki, Białystok

Nikołaj Erdman

SAMOBÓJCA

Reżyseria: Katarzyna Deszcz

Scenografia, kostiumy, wizualizacje: Andrzej Sadowski

Ruch sceniczny: Karolina Garbacik

Asystent reżysera: Jolanta Skorochodzka

Konsultacje wokalne: Piotr Szekowski

Inspicjent: Jerzy Taborski

Obsada:

Danuta Bach, Jolanta Borowska, Beata Chyczewska, Justyna Godlewska-Kruczkowska, Arleta Godziszewska, Krystyna Kacprowicz-Sokołowska, Agnieszka Możejko-Szekowska, Ewa Palińska, Katarzyna Siergiej, Jolanta Skorochodzka, Urszula Szmidt, Monika Zaborska, Bernard Bania, Marek Cichucki, Krzysztof Ławniczak, Dawid Malec, Rafał Olszewski, Patryk Ołdziejewski, Sławomir Popławski, Piotr Szekowski, Marek Tyszkiewicz, Franciszek Utko

Premiera: 17.11.2019


Foto: Bartek Warzecha


Związek Radziecki, późne lata dwudzieste. Siemionowi Siemionowiczowi Podsiekalnikowowi coraz trudniej znaleźć motywację do życia. Jest bez pracy, jego rodzina cierpi biedę, szans na poprawę losu nie widać. Czuje się oszukany przez los,

który nie pozwala mu być człowiekiem genialnym, chociaż zawsze tego chciał. W żonie widzi oskarżyciela swojej beznadziejnej sytuacji, terroryzuje ją, strasząc samobójstwem. Widzi dwa wyjścia: albo śmierć albo kariera wirtuoza gry na helikonie. Żadnego z nich nie jest w stanie spełnić. Ale wieść o jego planowanym samobójstwie, jak „robaczek, który podkradnie się i zaczyna podgryzać” roznosi się w okolicy. Siemiona odwiedzają obywatele których nigdy na oczy nie widział ani oni wcześniej wiedzieli o jego istnieniu. Wszyscy, tak jak Siemion, mają pretensje do losu o to, że są niezauważani, pozbawieni „należnego” miejsca w społeczeństwie. I każdy z nich za swoje niespełnienie obwinia otaczającą rzeczywistość polityczną, której nadrzędną ideą jest eliminacja pojęcia „jednostki” na rzecz „Masy mas”, zunifikowanego, bezosobowego narodu, który kocha i wierzy w je- dyną słuszną ideę. Samobójstwo Siemiona każdy postrzega jako szansę na wyjście z nijakości, o ile Siemion zadedykuje w liście pożegnalnym swoją „ofiarę z życia” w jego sprawie. Po pustce w której przebywał, otoczony tłumem pochlebców, Siemion nagle czuje się kimś ważnym i wolnym: „Po raz pierwszy w życiu nikogo się nie boję. | tak umrę. Wszystko mogę! Życie, ja żądam satysfakcji”.

Ale życie jak to życie… płata figle…

Napisana w 1928 roku tragikomedia była oskarżeniem sowieckiego systemu, w którym jednostka nie liczy się, chyba że umiera za tzw. słuszną sprawę. To dlatego utwór był zakazany i za życia autora (zmarłego w 1970 roku) nie ujrzał sceny.

/mat. Teatru/

link do strony Teatru: Teatr Dramatyczny

 


/.../ Samobójca” Nikołaja Erdmana w roku 1928 był oskarżeniem sowieckiej idei komunizmu, z perspektywy XXI wieku, to już raczej łabędzi śpiew niepotrzebnej według niektórych i w tamtym, i w tym świecie inteligencji.
Bo oczywiście inteligencji i przewrotności, jak na komediodramat przystało, Nikołajowi Erdmanowi odmówić nie można. Plotka o domniemanym samobójstwie sowieckiego everymana, a może raczej człowieka znikąd, bez właściwości, roznosi się po mieście niczym porządny wiral albo inna pasta.
I oto okazuje się, że ludzie to zwykłe hieny – zamiast brać sprawy w swoje ręce, zgodzili się na dyktaturę proletariatu, a w istocie sowiecki totalitaryzm, zaś teraz liczą, że ktoś odkupi ich grzech milczenia, czy zaniechania. Tym kimś ma być Siemion Siemionowicz Podsiekalnikow. Niepozorny facecik, bezrobotny leń, a może nieudacznik, choć pewnie byłoby mu miło gdyby usłyszał o sobie, że jest bujającym w obłokach marzycielem. Ale Nikołaj Erdman obnaża jego lenistwo i ogólne beztalencie. On nie marzy o wolności, tylko o łatwym zarobku i codziennym koglu moglu, zaś zadowala się porcją pasztetowej.
Jerzy Doroszkiewicz / Kurier Poranny (19.11.19)
Link do źródła: Kurier Poranny →