margines:

 

 

Mam kilka marzeń o spektaklach, które kiedyś zrobię….. ale na razie odkładam na później, bo się boję, już nie wiem czy planów czy spektakli. Najważniejsze to wierzyć, że spektakl życia mam jeszcze przed sobą.

Mam wrażenie, że krytycy teatralni stworzyli własny krąg zainteresowania, w którym wzajemnie dyskutują o swoich sądach . Na twórców i widzów już w nim miejsca nie ma. Więc skoro mnie-twórcy to nie dotyczy, prawie przestałam czytać tzw. „prasę teatralną”.

Kiedyś miałam poczucie, ze jak nie zobaczę jakiegoś głośnego spektaklu, lub nie przeczytam najnowszego dramatu to dużo tracę. Zmieniłam zdanie.

Wiem, które z wyreżyserowanych przeze mnie przedstawień były dobre, a które złe. Ale to moja tajemnica.

Jestem matką czwórki dorosłych dzieci, od 34 lat żoną tego samego pierwszego męża , katoliczką, gospodynią domową, działkowcem a dodatkowo za dużo pracującym reżyserem, wykładowcą akademickim, i różne takie.

Nie jestem lesbijką, nie zmieniam kochanków, nie obrażam się na krytyków, nie imprezuję, nie piję, ubieram się przeciętnie. Nie znoszę korków przy wyjeździe z Krakowa, premier, bankietów i publicznych wystąpień. Przegwizdane.