margines: Fragmenty tekstów dramatycznych | Dyrdymały | Herrkopf

 

...od czasu do czasu zajmuję się pisaniem tekstów dramatycznych.

Teksty owe, niekiedy bardzo dramatyczne, piszę jedynie dla zaspokojenia własnych potrzeb.

 

Nie rozsyłam i nie publikuję swoich "dramatów".

 

 

|Pan D. Moon

|Seaguls

|Pomiędzy

|Zero

|B&B

|ViViV

|Kłamczucha

|Majakowski // Reaktywacja

|Sąsiedzi

|Leon i Matylda

|W osiem dni dookoła świata


 

Sąsiedzi

 

Komediodramat.

 

Osoby:

Ola + Maciek + Stefan + Michał

 

Akcja tej sztuki dzieje się w Polsce, na wsi, podczas niespełna dwóch miesięcy niezwykle upalnego lata. Młode małżeństwo sprzedaje swoje mieszkanie i kupuje dom w wiejskiej okolicy. W momencie, kiedy postanawiają się wprowadzić do nowo zakupionego i wyremontowanego domu pojawia się ich najbliższy sąsiad. Od tego momentu ich życie toczy się w nowym, nieprzewidywalnym kierunku sterowane przez dziwną, nieznaną siłę, niczym w antycznej tragedii… Pomimo fatum ciążącego nad głównymi bohaterami sporo jest w tej sztuce również komicznych akcentów i absurdalnego humoru. Sztuka jest przeznaczona dla widzów dorosłych.

 

Premiera tej sztuki odbyła się wiosną 2014 roku, w Krakowie.

 

 


 

/Dom Stefana. Maciej przychodzi z wizytą sąsiedzką, pogadać. Przez moment stoją w milczeniu, po czym Stefan pokazuje stołek/

Stefan
Siednij se, sąsiedzie. Niech sąsiad siada. Bez krępacji…
Maciek
/rozgląda się po izbie, z wyraźnym niesmakiem wpatruje się w kolejne kąty/
A w zimie, to jak…?
Stefan
Normalnie, no jak…Piec jest w porządku jeszcze, się grzeje na maksa, normalnie…Okna tylko muszę pozatykać. No i co…
Maciek
Nie, no to rozumiem, ale wie pan, panie Stefanie, jak sobie radzicie z higieną, to znaczy…
Stefan
Ze sraniem?
Maciek
/przytakuje/
Stefan
Do wiadra. Teraz, jak mogę brać wodę od was, to w ogóle, to jest luksus…
Maciek
Nie myślał pan o zrobieniu szamba?
Stefan
Myśleć myślałem, tylko po pierwsze, za co? Po drugie, to chyba trzeba mieć studnie, no nie, pompę, no, co nie wie pan…a tu wody za chuja na tej działce nie ma. Można by od was pociągnąć, ale to inwestycja, panie, na wejście musisz mieć z piętnaście…
Maciek
Wiem, panie Stefanie. Wszystko teraz kosztuje…
Stefan
No. Żeby pan wiedział. Bez kasy, to nic pan, kurwa, nie zrobi, no mówię, przecież, no nie jest tak? Jak, nie tak, jak tak… a się kurwa nie zanosi, żeby lepiej było. No, co ja mam, panie, dwa hektary, ani to zasiać, ani, te dopłaty chuja warte, jak zaleję traktor, a to kurwa żre tyle, no nawet kurwa te 50 litrów, to nawet jak się to pomiesza to półtora stówki, kurwa, jak nic, a gdzie reszta?... złodzieje pierdoleni. Obiecują, obiecują, a jak jest, to sam pan widzi…No chujoza…
Maciek
U mnie w pracy tak samo…
Stefan
Jeszcze jak robiłem na stacji, to wie pan sąsiedzie, przynajmniej traktor miałem z głowy, zawsze coś się tam tego skombinowało, a teraz…? Żeby to na wodę chodziło, tobym sobie u sąsiada zatankował, nie? Pełny bak, kurwa i fru…
Maciek
Jeszcze tak dobrze nie ma…
Stefan
No nie ma, nie ma, żeby pan wiedział, że nie ma…
Maciek
A nie próbował pan w gminie starać się o lokal zastępczy. Warunki macie tutaj, delikatnie mówiąc spartańskie…
Stefan
Jakie?
Maciek
Spartańskie.
Stefan
Ja się stąd nie wyprowadzę. Nie ma mowy. I co ja tam będę miał? Kurwa. Jeden pokój na spółkę z Michałem. No, co mi mogą dać? Tu, wie pan, Michał ma swój pokój, ja mam swój pokój, ten za kominem. A jak się ożeni, kurwa, przecież nie wiadomo, nie? Kto wie, może się jakaś laska za niego chyci, to, co wtedy? Nie, kurwa, mowy nie ma. Wolę tak jak jest. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, no nie, no nie jest tak?
Maciek
Przyzwyczajenie drugą naturą…
Stefan
/śpiewa, Maciek akompaniuje/

Przyzwyczajenie druga naturą.
I chociaż życie wygląda buro.
I choć to życie jest wręcz do dupy,
Ja się nie ruszę z mojej chałupy!

Maciek 
/śpiewa, Stefan akompaniuje/

Przyzwyczajenie druga naturą.
I chociaż życie wygląda buro.
Choć jego życie jest wręcz do dupy,
On się nie ruszy ze swej chałupy…