Lumino Bootstrap 4.0 Columns

K. D / REALIZACJE 2026

Image

Teatr Nowy Proxima, Kraków
FESTEN
Thomas Vinterberg & Mogens Rukov

Spektakl dyplomowy studentów Wydziału Aktorskiego UAFM w Krakowie

Adaptacja sceniczna: Bo hr. Hansen
Przekład: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Reżyseria: Katarzyna Deszcz
Scenografia: Łukasz Błażejewski & Emilia Sarga
Kostiumy: Weronika Wysoczyńska
Reżyseria światła: Wojtek Kiwacz
Realizacja światła: Kacper Kwinta

Udział:
Marcin Mróz, Julia Sierakowska, Maksymilian Wicher, Olga Łukasik, Jan Wacławowicz, Ania Denysenko, Jakub Ormaniec, Wowa Maschuk, Zosia Wątroba, Michał Ślizgi, Weronika Kopacz, Daria Shchehlova, Ada Ciesielska, +Philip Madeja, Kacper Chudzik, Kacper Olszewski, Weronika Kopacz

Premiera: 13 marca 2026, Teatr Nowy Proxima


Foto: Paweł Wodnicki


/.../ Z zapartym tchem obserwujemy pajęczą sieć powiązań, wzajemne wykorzystywanie, romanse, romansiki o różnym odcieniu erotycznym. Ale to nic wobec ujawnienia przez Christiana, syna 60-latka Helge jego wykorzystywania seksualnego własnych dzieci - Christiana właśnie i siostry. Uporządkowany świat runie a wraz z nim zerwane zostaną wieloletnie więzy. Już nic nie będzie jak dawniej. Ważne w tym spektaklu są też współczesne pytania o naszą ksenofobię, rasizm, poczucie wyższości wobec kolorowych, słabszych czy mniejszości seksualnych. Trudne zadanie postawiła Katarzyna Deszcz przed młodymi aktorkami i aktorami ale wywiązują się oni z tego egzaminu świetnie. Nie tylko główne role ale i epizody są tu mocno zarysowane i wyraziście zagrane. Porywający jest Maksymilian Wicher w roli Christiana, świetni są Jan Wacławowicz jako Michael, Marcin Mróz jako Helge. Zwracają uwagę Philip Madeja (Lars), Volodymyr Mashuk (Helmut), Julia Sierakowska (Else), Olga Łukasik (Helene). Obsadę dopełniają równie ciekawi: Anna Denysenko, Daria Shchehlova, Adrianna Ciesielska, Jakub Ormaniec, Kacper Chudzik, Kacper Olszewski, Michał Ślizgi, Zofia Wątroba i Weronika Kopacz. Scenografię stworzyła Emilia Sarga, kostiumy Wero Wysoczańska a choreografię Zofia Wątroba. Spektakl grany jest na scenie Teatr Nowy Proxima w Krakowie i mam nadzieję, że będzie w repertuarze również po tak zwanym secie premierowym. I jeszcze jedno - poruszyły mnie łzy w oczach młodzieży aktorskiej podczas ukłonów! Gorąco zachęcam do obejrzenia krakowskiego "Festen"! Andrzej Czapliński / #atymczasemwkrakowie



Image

/…/ Spektakl ukazuje wewnętrzny obraz do gruntu zdemoralizowanej rodziny. Niby wszyscy szczęśliwi, lubią się, szanują nobliwego Helge, ale szybko też zaczynają prać domowe brudy. Szokuje przemocowe zachowanie Michaela – najmłodszego syna Klingenfeldtów (niesamowita rola Jana Wacławowicza) wobec spolegliwej żony – Mette (Anna Danysenko). Wychodzą na jaw dziwne układy damsko-męskie także ze służbą – choćby odżywający romans Christiana z pokojówką Pią (Daria Shchehlova). Powierzchowna poprawność, obraz pozornego szczęścia rodzinnego, topnieją w oczach. Poczynania Helge przez lata były tolerowane przez wszystkich. Dopiero ta jubileuszowa uroczystość, na którą przyjeżdża z Paryża najstarszy syn Klingenfeldtów – Christian (doskonała rola Maksymiliana Wichra) staje się przełomem. Od wielu lat mieszka poza rodzinnym domem. Przeszedł kurację psychiatryczną. Nie przyjechał nawet na pogrzeb ukochanej siostry bliźniaczki, która popełniła samobójstwo. Miał czas na przemyślenia i podjęcie decyzji… Jego przemówienie, obnażające Helge jako przemocowca i wykorzystującego seksualnie własne dzieci, początkowo właściwie na nikim nie robi wrażenia. Po chwili ciszy jaka zapada przy stole, pada zachęta: Jedzcie zupę…
Nikt nie chce w to, co powiedział Christian, uwierzyć? Boją się Helge? Wszyscy są zakłamani? Spektakl porusza też gnębiące przecież i nasze społeczeństwo problemy ksenofobii, rasizmu, poczucia wyższości nad innymi narodowościami, brak tolerancji dla odmienności seksualnych. Te sceny były niezwykle poruszające, kuliłem się w fotelu, wstydząc się za to co słyszę… Z tym złem spotykam się najczęściej w internecie, albo na ulicy, czy krakowskim rynku, terroryzowanymi przez rozwrzeszczaną prymitywną tłuszczę – młodych ludzi, którzy tak bezwzględnymi są tylko w grupie… I teraz to samo słyszę tu w teatrze?! Wiem, że to tylko teatr, ale nie czuje się z tym dobrze! Tym bardziej, że wśród aktorów jest młodzież ukraińska, która znalazła w Polsce schronienie przed wojną… Co oni czują, mając świadomość takich zachowań – na szczęście nie powszechnych – wśród Polaków? Co czują odgrywając te role?
Przez ten niełatwy spektakl, młodych aktorów doskonale poprowadziła Katarzyna Deszcz – prodziekan Wydziału Aktorskiego. Czuje się ogrom pracy, jaką włożyli twórcy w ten spektakl. Młodzi aktorzy otrzymali od swych mistrzów swoiste wiano, które poniosą jak prometejski ogień przez swe artystyczne sceniczne życie. Życzę im wytrwałości! Nam, widzom, życzę, byśmy mieli możliwość obejrzenia „Festen” w reżyserii Katarzyny Deszcz i w obsadzie kończących studia młodych aktorów przynajmniej jeszcze kilkanaście razy, zanim absolwenci Wydziału Aktorskiego Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego rozjadą się po Polsce, po świecie… Ten niezwykle poruszający i pouczający spektakl, który uwrażliwia na otaczającą nas, wciąż kształtującą się i zmieniającą na naszych oczach, nową rzeczywistość, jest potrzebny, szczególnie młodym widzom, wkraczającym szybko w dorosłe życie. Dzisiaj tylko teatr prawdę wam powie… Janusz M. Paluch / Kraków i Świat
Link do źródła: →


Młodzi aktorzy (częściowo znani z proximowego "Doriana Greya" stanęli na wysokości zadania i stworzyli niezapomniane przedstawienie. Po kilku dniach od przedstawienia wciąż mamy ciarki na plecach. Artur Rakowski / Kulturart