Lumino Bootstrap 4.0 Columns

A. S / REALIZACJE 2026

Image

Teatr Dramatyczny im. A. Węgierki w Białymstoku
Wiesław Dymny
SKRZYNECZKA BEZ PUDŁA

Reżyseria, scenografia, adaptacja tekstu: Andrzej Sadowski
Wizualizacje: Krzysztof Kiziewicz
Asystent reżysera: Justyna Godlewska – Kruczkowska

Obsada:
Justyna Godlewska – Kruczkowska, Marek Cichucki, Antoni Danieluk
oraz muzycy:
Jakub Chałas, Mateusz Tymura

Udział w filmie:
Paula Gogol, Katarzyna Mikiewicz, Agnieszka Możejko – Szekowska, Sławomir Popławski, Michał Przestrzelski, Piotr Szekowski oraz inni…

Premiera: 31 stycznia 2026


Foto: Bartek Warzecha


 Link do strony Teatru



Image/.../ Andrzej Sadowski, doświadczony reżyser teatralny, na symbolicznej scenie Teatru Dramatycznego nadał podlaskiego sznytu tekstowi Wiesława Dymnego „Skrzyneczka bez pudła”. Z idealnie trafioną obsadą czyni z wiejskiego dramatu przedstawienie lekkie, pełne humoru i niepozbawione refleksji.
Pozornie nie może dziać się tu zbyt wiele. A jednak – minimalistyczna scenografia, dzięki prostemu zabiegowi, dodaje uniwersyteckiej scenie głębi, a niezwykle przemyślane i świetnie do owej scenografii dopasowane projekcje zabierają widzów w wiejskie plenery, do urzędu gminy, a jednocześnie bohaterowie scenek wręcz współtworzą spektakl z aktorami w żywym planie. A już otwierające się na moment i nie bez przyczyny okno domu nieżyjącego stolarza to prawdziwa perełka łączenia przez reżysera multimediów autorstwa Krzysztofa Kiziewicza z akcją przedstawienia. Jerzy Doroszkiewicz / geekstok.pl

 Link do żródła


Sąsiedzi zza ściany

/.../ Interesująca jest energia leniwie płynąca między bohaterami i ich przemiany: w jednej chwili zdają się być postaciami malowanymi pastelowymi barwami, zawieszonymi w bezczasie, gdzieś w oddali, jakby za przesłoną i patyną przeszłości, a za chwilę stają się wyjątkowo pełnokrwistymi osobnikami, osadzonymi we współczesności, tu i teraz.
Taki jest intrygujący duet - Hrapkowa (Justyna Godlewska-Kruczkowska) i Fortecki (Marek Cichucki), dwójka sąsiadów, których łączy dużo więcej, niż by się wydawało w pierwszej chwili i na pierwszy rzut oka. Rozsupływanie tej splątanej fastrygi, jaka między nimi istnieje, przyglądanie się ich relacji, naznaczonej zemstą i pewną tajemnicą, to jedna z przyjemności, jaką niesie spektakl. W pamięć zapada scena, w której Fortecki z kwiatkiem krąży pod domem Hrapkowej, nie mając odwagi, by w końcu zastukać. Powtarzalne gesty, właściwie bez słów, a ile emocji! Kilkuminutową choreograficzną sekwencją aktorzy interesująco szkicują szczególny rodzaj napięcia między swoimi bohaterami: mamy tu całe lata niespokojnych snów, tęsknot, zaniechań i oczekiwań, a zarazem piętno mrocznej przeszłości. Przede wszystkim zaś mamy dwoje ludzi, których niegdyś podjęte decyzje nieodwracalnie doprowadziły do punktu, w którym znajdują się teraz i w którym zastygli na lata. Monika Żmijewska / 24@bialystokonline.pl

 Link do źródła